obrazek-tytuowy
05.07.2023

Herbata utleniana z liści brzozy - najpyszniejsza!

W smaku przypomina zieloną, ale towarzyszy jej nutka słodyczy, której zielona nie posiada. W składzie znajdziesz flawonoidy, czyli naturalne antyoksydanty o szerokim pozytywnym wpływie na organizm. Nie znajdziesz natomiast tego, co niektórych od zielonej odstrasza, czyli szkodliwych pozostałości po uprawie masowej. Listki zbierasz samemu, w spokoju, otoczona i otoczony kojącą muzyką lasu, a nie zgiełkiem marketu. Dla mnie wybór stał się oczywisty.

Spis treści

Robi się to tak

  1. Świeże liście pognieć i zmiętoś. Możesz je pociąć na kawałeczki, a nawet posiekać w szatkownicy. W ten sposób naruszasz ścianę komórek roślinnych i pozwalasz większej ilości tlenu na spenetrowanie ich wnętrz w poszukiwaniu związków nadających się do utlenienia.

  2. Tak przygotowane liście włóż do słoika i zakręć szczelnie. Aby proces zaszedł potrzeba wilgoci, dlatego nie można pozwolić liściom na wysychanie.

  3. Słoiki pozostaw w ciepłym miejscu. Temperatura nie może przekroczyć 35 stopni, ponieważ enzymy odpowiedzialne za utlenianie dezaktywują się w wyższej. Dobre miejsca to nagrzane słońcem parapety, wnętrza samochodów w ciepły dzień, a w przypadku niepogody piekarnik ustawiony na minimum z uchylonymi drzwiczkami. Pilnuj go! Piekarniki lubią płatać figle i bywa, że grzeją mocniej.

  4. Obserwuj co się dzieje. Liście powinny ciemnieć, z jasnozielonych stają się oliwkowe, a nawet brunatne. To dobrze, o to chodzi. Bywa, że ciemnieją dopiero, gdy otworzysz słoik i pomieszasz zawartość. Pamiętaj jednak by go szybko zakręcić, aby nie straciły wilgoci. Kiedy wszystkie zmienią kolor możesz zakończyć proces. W piekarniku zajmuje to około 2-3 godziny, poza zwykle dłużej, nawet 3 dni. Zakończysz go wyciągając liście i susząc je tak, jak suszy się zioła. Herbata będzie z czasem zmieniać kolor i smak, dojrzewa powoli i warto dać jej na to miesiąc, a nawet trzy. Jeśli nie możesz się powstrzymać to nie szkodzi, od razu po suszeniu też jest przepyszna.

  5. Czas na zaparzanie! Liści weź wedle uznania, zalej gorącą wodą. Tu też możesz eksperymentować. Mi najbardziej odpowiada smak uzyskany w 90 stopniach.

Dla zwolenników obrazowych rozwiązań mamy filmik:

Cenne właściwości herbaty z brzozy

  1. Liście brzozy to źródło wspomnianych wcześniej antyoksydantów, których rola w organizmie człowieka jest ogromna. Bezpośrednie działanie to wymiatanie wolnych rodników tlenu, które w komórkach sieją spustoszenie zmieniając składniki budulcowe komórek tak, że nie mogą już pełnić swojej funkcji. Oczywiście wolne rodniki mają też pozytywną rolę w odpowiedzi na zakażenia (niszczą wtedy patogeny), jednak ich nadmiar szkodzi. Czynników wywołujących stres oksydacyjny jest we współczesnym świecie bardzo wiele, dlatego zaryzykowałabym stwierdzenie, że z ziołami antyoksydacyjnymi prawie nie da się przesadzić.

  2. Obecna w liściach betulina i jej pochodna, kwas betulinowy są cenne ze względu na właściwości przeciwzapalne. Liść brzozy wzmaga wydzielanie potu w trakcie przechodzenia infekcji, co przyspiesza usunięcie przyczyny choroby i wspiera powrót do zdrowia.

  3. Napar działa oczyszczająco i detoksykująco na układ moczowy, a także wspiera organizm w walce z infekcjami dróg moczowych. Pomaga rozpuścić kamienie i wydalić je z organizmu.

Właściwości sugerują, że picie herbaty z brzozy jest korzystne i wskazane dla całego organizmu. Warto wprowadzić ją do codziennej diety.

Zdjęcie by Dima

Zdjęcie by Dima

Co zyskujesz robiąc herbatę samemu?

Jakość, czysty skład i jeszcze raz jakość. To moja największa wątpliwość w procesie nabywania herbat, a szczególnie, gdy pochodzą z bardzo daleka. Jak były uprawiane i przetwarzane rośliny, jakich środków ochrony i nawozów używa producent, czy dba o dobro pracowników... na te pytania odpowiedzi często nie ma, a to bardzo ważne. Zwróć na to uwagę kiedy kupujesz herbatę. Skład liści, które codziennie zalewam wodą i piję z nich napar, ma ogromny wpływ na zdrowie. Kiedy samemu robisz swoją herbatę masz nad tym wszystkim kontrolę i wiesz co pijesz. Świadome podejście jest podstawą zdrowia.

Kiedy zbierasz zioła samemu wiesz dokładnie skąd pochodzą. Przygotowując swoją herbatę wybierasz najzieleńsze listki z najpiękniejszego drzewa w ekologicznym stanowisku. Przebywasz wśród roślin doznając ukojenia umysłu. To właśnie leśna kąpiel, dosłownie czerpiesz moc z Natury. Wiesz o roślinie wszystko, czujesz jej zapach, widzisz jak wygląda. Tempo życia zwalnia... Robisz coś dobrego dla siebie, a to znacząco podnosi nastrój i chęć do życia.

Unikasz produkcji śmieci. Jak? Pakujesz listki do materiałowej torby albo koszyka, potem do słoików, a susz na koniec także do opakowań, które już masz w domu. Po drodze nie powstaje żaden śmieć, tym bardziej jednorazowy. Z powodzeniem możesz użyć opakowań po zakupionych u nas ziołach, są wysokiej jakości i wielorazowe. Możesz też włożyć zioła do słoików, które zaopatrzysz w piękne etykietki. Czy to nie jest doskonałe?

Zdjęcie by Dima

Zdjęcie by Dima

Jest jeszcze jedna sprawa…

W ten sposób można przygotowywać herbatę z ogromnej ilości przeróżnych liści i kwiatów! Czeremcha, jabłoń, kwiaty bzu lilaka, liście wierzbówki kiprzycy (sławny Ivan czaj). Pole do eksperymentów jest ogromne i bardzo Cię do nich zachęcam.

Robisz w ten sposób herbaty?

Sprawdź również:

Proponowane artykuły

Jak parzyć herbatę? – część 2: metoda gongfu cha, czyli jak to robią Chińczycy

Skład chemiczny herbacianych liści

najnowsze z
najnowsze z